#70 – Marianna Zimniewicz

#70

Marianna dołączyła do chóru na pierwszym roku. Wówczas VS śpiewali tylko na absolutoriach i przy okazji absolutorium brata uznała, że warto postarać się wbić w te szeregi. Podczas zamawiania pizzy na jednym z absów wskutek niepamięci do imion koleżanka zapisała pizzę „dla Małych Altów” i tak pozostała jednym z Trzech Małych Altów, choć podkreśla, że ma średni wzrost damski. Na trzecim roku wyjechała na Erasmusa do Kolonii i nawet sprawdziła, jaki tamtejsza Polibuda ma chór, ale nic się nie równa z Volantes Soni, więc z wielką radością wróciła do kraju. Po pierwszym stopniu na Inżynierii Środowiska uznała, że czas na zmiany i obecnie jest na Ogrodnictwie na Uniwersytecie Przyrodniczym, co nie przeszkadza w dalszym uczestnictwie w pracach Chóru. Oprócz naukowych, skrajnie różnych zainteresowań po zajęciach oprowadza wycieczki po mieście – przede wszystkim niemieckich emerytów. Najbardziej lubi oprowadzać po Ostrowie Tumskim, ale bardzo lubi całe swoje rodzinne miasto, więc de facto lubi oprowadzać po wszytkim. Do tego znajomi mogą liczyć na porady w stylu „Jutro przyjeżdża X, co mogę jej/mu pokazać?”