#72 – Paulina Preś

#72

Nazywam się Paulina. Do chóru przyłączyłam się w kwietniu zeszłego roku. Moi przyjaciele w tym członkowie Volantes Soni nie zwracają się do mnie po imieniu ze względu na unikatowe krótkie nazwisko Preś,(które za niedługo stanie się moim znakiem firmowym). Od kiedy pamiętam było przekręcane bądź przeinaczone w moje nowe przezwiska, od faworyta mojej mamy- „Presia” po terminy włoskie „Presto” bądź typowego listonosza „Prestona”. Kształcenie się w zakresie muzyki rozpoczęłam w wieku 7 lat w Państwowym Zespole Szkół Muzycznych w Koszalinie. Patronem mojej szkoły była Grażyna Bacewicz, jednak moim stał się Chopin nie tylko ze względu na instrument, na którym gram, ale także na imię Fryderyka Chopina na bloku, w którym mieszkam. Jako nieśmiały mały człowiek czas wolny spędzałam u boku babci, grając w tysiąca i oglądając Modę na Sukces, ale słodkie niskie czasy się skończyły. Wyrosłam dość sporo i z małej Presi (oczka w głowie mojej mamy) stałam się dorosłą Panią Preś (nadal oczka w głowie mojej mamy). Jestem jedną z najwyższych panienek w chórze, jest to jedynie problem dla kolegów, stojących za mną na koncertach, gdy nie ma podestu :D. W Poznaniu mieszkam od 3 lat, jestem studentką architektury wnętrz na UAP. Uwielbiam podróżować, szkicować i spędzać czas z przyjaciółmi. Do chóru dołączyłam w zeszłym roku i była to świetna decyzja. Jestem w końcu doceniana jako tancerz solowy (podobno dobry). Przyłączając się do Volantesów z czasem poczułam rodzinną atmosferę i zostanę tu na długo. Polecam z całego serduszka.