My o…konkursie w Strzepczu

Chór „Volantes Soni” zdobył pierwsze miejsce!!!!!

Niezapomniany weekend na Kaszubach czyli jak to się stało 🙂

Poznań, 3 czerwca, godzina między 16:30-17:00

Centrum Poznania, Politechnika Poznańska i czerwony autobus pod CW.

Korków wokół sporo, w końcu to godziny popołudniowego szczytu, ale to nas oczywiście nie powstrzyma. Jedziemy na Kaszuby, do Strzepcza na II Ogólnopolski Festiwal Pieśni Religijnej „Pater Noster”. Walizki już zapakowane, stroje też, dyrygent dotarł, możemy jechać.

Zapakowaliśmy się w nasz wesoły, czerwony autobus i w drogę. Czekała nas dość długa podróż. Od Chmielna, gdzie mieliśmy nocleg, dzieliło nas nota bene ok 340 km. Przez Bogucin, Jerzykowo -”ulubioną” miejscowość dyrygenta, Lednogórę, Gniezno, Bydgoszcz i jeszcze wiele, wiele innych o 22:30 dotarliśmy na miejsce.

Miejscem naszego noclegu był malowniczo położony Ośrodek Wypoczynkowy Krefta w Chmielnie na cyplu między Jeziorem Kredno, a Jeziorem Rekowo. Dwa jeziorka, las, wąska droga i… nasz niemały czerwony autobus. W tym miejscu wielki szacun dla Pana kierowcy.  Panie Dawidzie, to było coś. W nocy, tym wielkim „klocem” wjechać w tą wąską dróżkę, wow! Niemożliwe stało się możliwe. Sprawne zakwaterowanie, odświeżenie i w końcu chwila „volantesowego” relaksu ;). O rozsądnej porze grzecznie poszliśmy spać, bo przecież nazajutrz wielki dzień i nasze głosy muszą wypocząć.

 

Chmielno, 4 czerwca godzina 8:00

Obudziło nas piękne słoneczko, temp. ok 20 st. i pyszne śniadanko. Niektórzy mieli problem co zjeść, a nawet, co wypić. Takiego wyboru herbat wielu z nas nie widziało :)))) Potem rozśpiewanie i doszlifowanie szczegółów. Obowiązkowe wspólne foto (niejedno;)), szybkie pakowanko, freebase co wpadło na dach, Hyundai, który nie chciał się posunąć i w końcu wyruszyliśmy do Strzepcza na przesłuchanie konkursowe. Najpierw czas na zaspokojenie naszych żołądków, czyli obiadek, a dalej przygotowania do najważniejszych 15 minut dnia. Ustawieni, gotowi, wchodzimy, zaczynamy. Wykonaliśmy cztery utwory: „Pater Noster” A. Koszewskiego, „Sicut lilium” M. Raczyńskiego, „Modlitwa do Bogurodzicy” J. Świdra oraz „Regina Coeli” R. Twardowskiego. Po prezentacji konkursowej mieliśmy trochę czasu wolnego, który wykorzystaliśmy na wizytę nad pobliskim jeziorem i odprężenie po jakże stresującym (jak zawsze!!) przesłuchaniu.

Nareszcie wyczekiwany niecierpliwie przez nas moment. O 18.00 rozpoczęła się uroczysta Msza Św. w kościele p.w. Św. Marii Magdaleny w Strzepczu, po której nastąpiło ogłoszenie wyników. Nasz Chór zdobył I miejsce w kategorii Chórów Akademickich oraz wyróżnienie za najlepiej wykonany i najciekawszy utwór o tematyce Pater Noster !!!!! Tylko trochę szkoda, że naszego Dyrygenta nie udało się “wysłać” do Ziemi Świętej (główna nagroda dla najlepszego Dyrygenta). Z drugiej strony, może i lepiej, bo gdzie on by nas wszystkich pomieścił jako tzw. “osobę towarzyszącą” 😉 Na koniec wystąpiliśmy na koncercie laureatów. Pełni emocji i przeżyć minionego wieczoru, zapakowaliśmy się do naszej “czerwonej rakiety” i pognaliśmy do Poznania. W drodze powrotnej, mimo, że zmęczeni, nie mogliśmy tak po prostu spokojnie wracać. Tak jak zwykle, wspólnie pośpiewaliśmy, nam radio nie jest potrzebne 😀 W godzinach nocnych dotarliśmy do Poznania.

Poznań i okolice, 7 czerwca

Dziś już wtorek, każdy z nas wrócił do swoich normalnych obowiązków – nauki i pracy.  Jednak każdy jest choć “jedną nogą” w Strzepczu, Chmielnie…i nadal żyje tym weekendem. Nic tym dziwnego, bo chór to rodzina, a w rodzinie ważnych wydarzeń się nie zapomina.